wtorek, 28 lutego 2017

Windows XP – powrót starego demona?


W zasadzie staram się nie pisać na tym blogu o systemie Windows XP, uważam bowiem, że wciąż jeszcze można znaleźć w internecie wystarczająco dużo materiałów, lepszych niż ja mógłbym stworzyć. Ostatnio jednak spotkałem się z problemem, który sprowokował mnie do uczynienia wyjątku.

Użytkownicy Windows XP (byli, lub ci, którzy jak ja używają tego systemu do dzisiaj) pamiętają zapewne taką sytuację: w niedługim czasie po uruchomieniu komputera wydajność systemu drastycznie spada, praktycznie nic nie da się zrobić, menedżer zadań pokazuje, że proces svhost.exe obciąża procesor do 100%. Problem był szeroko opisywany, tutaj wspomnę tylko że był związany z automatycznymi aktualizacjami systemu i został naprawiony przez Microsoft na krótko przed zakończeniem wsparcia dla Windows XP.

Ostatnio jednak na kilku maszynach z XP spotkałem się z podobnym zjawiskiem: słaba wydajność systemu, svhost.exe obciąża procesor w porywach do 50%. To wprawdzie nie 100%, ale wystarczy uruchomić jedną czy dwie aplikacje, aby system się „zatkał”. Czyżby stary demon powrócił? Wprawdzie wsparcie dla systemu zakończyło się i Microsoft nie publikuje już nowych poprawek, jednak serwery nadal działają i dotychczas opracowane aktualizacje są dostępne. Może coś się tam jednak na tych serwerach zmieniło?

Niestety w tej sprawie nie możemy już liczyć na Microsoft. Oni zakończyli wsparcie i mają prawo do tego, żeby nikt im Windowsem XP głowy nie zawracał (natomiast nie mają prawa wymuszać na użytkownikach przejście na nowy system, ale to już inny temat). Postanowiłem spróbować wyłączyć w systemie aktualizacje automatyczne, w końcu jeśli wszystkie poprawki zostały pobrane, to nowych i tak nie będzie.

Pierwsze co się narzuca, to wyłączenie aktualizacji automatycznych w panelu sterowania. Dodatkowo należy w ustawieniach centrum zabezpieczeń wyłączyć komunikaty związane z automatyczną aktualizacją. To jednak nie załatwia sprawy: usługa automatycznej aktualizacji nadal działa w tle i nadal próbuje komunikować się z serwerami Microsoftu. Należy całkowicie wyłączyć usługę automatycznej aktualizacji, jak to przedstawia ilustracja (Panel sterowania -> Narzędzia administracyjne -> Usługi, kliknąć prawym klawiszem na usłudze „Aktualizacje automatyczne” i wybrać „Właściwości”).

Opisane rozwiązanie to tylko sugestia, nie badałem szczegółowo zjawiska i nie mam możliwości ani czasu, żeby to zrobić. U mnie jednak opisane działania doprowadziły do przywrócenia sprawności systemu, a obciążenie procesora w stanie spoczynku (przy aktywnym programie antywirusowym) nie przekracza kilku procent.

Sztuczka okazała się również skuteczna w innym przypadku, kiedy menedżer zadań nie wykazywał wprawdzie znacznego obciążenia procesora przez svhost.exe (sięgało kilku procent), ale za to system był spowalniany przez intensywne operacje dyskowe spowodowane działaniami na pliku wymiany.

Podsumowując: Windows XP to całkiem wydajny system operacyjny, a jeśli nagle nastąpi spadek wydajności, to nie znaczy, że trzeba czym prędzej zmienić system (nowe wersje wcale nie są sprawniejsze, zwłaszcza na starszym sprzęcie), tylko że coś się źle dzieje. Jeśli w grę nie wchodzą jakieś wirusy czy trojany (to trzeba sprawdzić najpierw), czy jakieś nowo zainstalowane oprogramowanie (spróbujmy odinstalować), to może właśnie to, co opisałem powyżej.

7 komentarzy:

  1. dzięki za wpis - dla mnie bardzo przydatny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie również. Właśnie rodzicom "odpicowuję" XP z SP3. W 2017 jeszcze się przydaje:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję,mi się również przydało,lubię XP.

    OdpowiedzUsuń
  4. XP najlepszy system do dzisiaj używam mi wystarcza net chodzi dobrze muzy można posłuchać w gierkę zagrać co więcej potrzeba
    jeśli coś dobrze działa po co zmieniać

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze jest odświeżyć stary system. Jak nie będziemy go podłączali do sieci, to będzie działał aż miło :D. Ja bardzo dobrze wspominam system Win XP.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dobrze wspominam czasu pracy na XP. Chyba najmniej awaryjny system z rodziny Windows

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż się łezka w oku kręci. A tak poważnie to nie wyobrażam sobie korzystania z tego systemu dzisiaj. Mimo jego niezawodności, technologia poszła za bardzo do przodu.

    OdpowiedzUsuń